poniedziałek, 16 czerwca 2014

Rozdział 1

Był dzień wyjazdu do Hogwartu. O 9:00 James Potter ciągle spał.
- Spóźnimy się przez tego durnego chłopca - biadoliła Ginny Potter.
- Daj spokój, niech sobie pośpi, jest jeszcze wcześnie, zdążymy - uspokajał ją Harry.
Pół godziny później gdy (prawie) cała rodzina zjadła śniadanie Ginny nie wytrzymała, wpadła do pokoju syna z krzykiem:
- James! Wstawaj! Już po 9, chcesz żebyśmy się spóźnili na pociąg?!
- Co? Eee...która godzina? - spytał zaspany James.
- Już prawie 10. Wstawaj po spóźnimy się na pociąg.
James niechętnie zwlókł się z łóżka gdyby nie fakt, że dziś jedzie do Hogwartu oraz perspektywa spotkania z jego najlepszymi przyjaciółmi Fredem synem Georga Weasleya i Louisem synem Billa pewnie spałby jeszcze przez najbliższą godzinę. Tak, James nie lubił wcześnie wstawać, spał jak najdłużej się dało. Zszedł po schodach na dół do kuchni gdzie matka podała mu śniadanie. Lily i Albus już dawno zjedli i teraz czekając na niego z nudów grali w szachy czarodziejów. James szybko zjadł, punktualnie 10 po dziesiątej wszystkie bagaże były już spakowane i cała rodzina wsiadła do samochodu by udać się na peron 9 i 3/4. Gdy dojechali na peron byli już tam Ron i Hermiona Weasleyowie z Hugonem i Rose oraz George i Angelina z Fredem i Roxane. Dla Lily, Hugona i Roxane miał być to pierwszy rok w Hogwarcie, cała trójka była podniecona zastanawiała się do jakiego domu trafią. James podszedł do Freda.
- Cześć stary, nie ma jeszcze Louisa?
- Tak pewnie spóźnią się jak zawsze. No wiesz, Fleur się musi wyszykować, spaliłaby się ze wstydu gdyby wyszła z domu nieumalowana.
Obydwoje zachichotali. W tej samej chwili ktoś poklepał ich po plecach.
- Siema chłopaki! - zawołał Louis.
- Cześć - odpowiedzieli obaj jednocześnie.
Nagle rozległ się wrzask Ginny Potter:
- Wsiadajcie wreszcie chłopcy, bo pociąg odjedzie bez was!
James, Fred i Louis posłusznie wsiedli do expresu Londyn - Hogwart. Zdążyli tylko pomachać rodzicom i pociąg ruszył. Pędzili po torach do Hogwartu.

Witaj Drogi Czytelniku!

Nie wiem jakim cudem się tu znalazłeś, lecz mam nadzieje, że zaciekawi Cię ten pożal się Boże blog.Bloga postanowiłam założyć z nudów, będę opowiadać o Jamesie Syriuszu Potterze, synu Harry'ego i Ginny Potterów. To pierwszy mój blog. Rozdział bloga raczej będą bez jakieś poetyckiej rewelacji. Nie spodziewajcie się zbyt wiele po gimnazjalistce o ograniczonej wyobraźni, która na j. polskim napisała durne wypracowanie o róży rozmawiającej z lisem i wężem. To tyle wstępu. 1 rozdział pojawi się niebawem.
                                                                                                                          Pozdrawiam, Agnieszka.